Odpowiedz  [ 1 post ] 
 Tajemnica Białego Ogara 
Autor Wiadomość
Uciekinier Taernijczyk
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Mar 2017, o 12:49
Posty: 6
Podziękowano: 4 razy
Otrzymanych podziękowań: 5 razy
Odpowiedz z cytatem
Post Tajemnica Białego Ogara
Tajemnica Białego Ogara


Niniejsze opowiadanko ma charakter wyłącznie satyryczny i wszelkie ewentualne podobieństwa do autentycznych zdarzeń i dialogów będą zupełnie przypadkowe.


Wizyty Dryga u Grafika 3D, który w pocie czoła tworzył najważniejsze modele do trójwymiarowej wersji gry, nie były niczym rzadkim i niezwykłym. Grafik był bardzo ważną postacią w zespole, dużo bowiem zależało od jego pracy, doświadczenia, talentu i dobrej komunikacji z szefem i resztą Ekipy. I tego dnia też nic nie wskazywało na to, że może być inaczej.


- Witaj! - Drygu uśmiechnął się szeroko podając Grafikowi rękę na powitanie - Nie chcę przeszkadzać i przejdę może od razu do rzeczy. Właśnie pracujemy nad nowym wpisem na blogu i mam do ciebie gorącą prośbę. Otóż koniecznie trzeba poprawić...

- Nie.


Zaskoczenie było kompletne. A niezręczna cisza jaka nagle zapanowała, zaczęła się niepokojąco wydłużać.


- No... ale jeszcze nie powiedziałem o co mi... - w końcu nieśmiało zaczął Drygu.

- O Białego Ogara oczywiście, tak?

- No... no tak. Ale w czym problem?

- Pytasz się w czym problem? Drygu, ja widzę, że od lat ty sam masz spory problem. Po pierwsze, czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z tego ile ja jeszcze mam koszmarnej i mozolnej roboty? Do licha, z pół roku może być mało i to jeśli nie będzie żadnych perturbacji! A jak znam życie to na pewno będą...

- Nie rozumiem, czasu nie masz?

- To też. A po drugie, nawet jakbym miał czas, to i tak nie dam rady. Alergia, awersja, apatia, marazm, kompletna niemoc twórcza. Jednym słowem: kaplica.

- Ale co się stało?

- Aha, pytasz się mnie co się stało? To może ja zacznę od początku? Pamiętasz jak wtedy przyszedłeś do mnie i poprosiłeś o model Białego Ogara na następny dzień? Prosiłem, tłumaczyłem: daj mi kilka dni, przemyślę, pogadam z ludźmi, zrobię testy, dopracuję... A ty nie, że nie ma czasu, że trzeba jak najszybciej wypuścić trailer, bo za parę miesięcy gra będzie gotowa. No ja nie mogę, "za parę miesięcy" mówił! Ile lat temu to było? Pamiętasz jak się wtedy stukałem w czoło? Aż huczało!

- No ale...

- Jeszcze nie skończyłem. Pan każe, sługa musi, pracowałem więc jak ostatni idiota przez cały dzień, a gdy się dzień skończył, to przez całą tamtą koszmarną noc. Nad ranem to już miałem wątpliwości jak się nazywam i gdzie jestem. Ale to nie był mój dzień, ciągle mi coś nie wychodziło, ciągle mi nic nie pasowało, ciągle coś się wykrzywiało, coś gięło...

- Przepraszam, ale ja naprawdę potrzebowałem wtedy szybko ten obiekt do zwiastuna gry...

- Drygu, jak ja zobaczyłem tego mojego kundla w tym trailerze... Jak ja poczytałem komentarze... Jak w końcu dotarło do mnie jak to widowiskowo spartoliłem, jak cała moja ciężka praca poszła na marne i ile czasu zmarnowałem, to coś wtedy we mnie pękło. Załamałem się..

- Przecież nie może być aż tak źle...

- Jest nawet znacznie gorzej. Nawet nie wiesz, że próbowałem już wiele razy poprawiać ten model, ale nie wychodzi mi, nie mogę na to patrzeć, nienawidzę tego. Siedzę jak kołek z kompletną pustką we łbie przed komputerem i nie mam sił ruszyć myszką. Najgorsza jest świadomość, że cokolwiek bym nie zrobił, ile czasu, serca i sił w to nie włożył, i tak bardzo wielu ludziom się to nie spodoba... To mnie paraliżuje i zniechęca...

- Słuchaj, przecież nie mogę zatrudnić kolejnego grafika...

- Nie wiem Drygu co zrobisz, ja na szczęście mam ten wątpliwy komfort, że nie muszę się o takie rzeczy martwić. Na razie cię tylko informuję, że z mojej strony nowego Ogara szybko nie zobaczysz. Ale gdyby do wydania gry zabrakło ci już tylko tego Ogara, to wydaje mi się, że mam dobry pomysł. A nawet dwa.

- No nie wiem, mów...

- Patrz na ekran, widzisz? Kilka moich nowych modeli zwierzaków, rozumiesz już o co chodzi? Skórki, Drygu, skórki! Posiadacze paskudnych Białych Ogarów chętnie wydadzą dużo platyny na śliczne skiny zwierzątek! Zobacz: jest Lis, jest Wilk, tu parę jeszcze niedokończonych modeli, tu ostatnie szlify i będzie gotowy Gepard dla kociarzy... A na koniec pokażę ci coś specjalnego, moje prawdziwe arcydzieło: słitaśny aczkolwiek krwiożerczy tęczowy Kucyk dla nastolatek!

- Doskonały pomysł! Problemu co prawda nie rozwiązuje w żaden sposób, ale to może zadziałać!

- A gdybyś miał dalej kłopoty z sierściuchami, to zobacz, awaryjnie zrobiłem nawet ślicznego różowego Prosiaczka! Idealny, ani grama kłaków i innych kudeł. A tak swoją drogą, kiedy wreszcie rozwiążesz wszystkie techniczne problemy z sierścią i piórami? Bo ja ci już teraz powiem, że nie masz co do mnie przychodzić z prośbą, żebym zrobił Papuga bez piór. Nawet nie próbuj, nie ma takiej opcji...

- Co ty mi tu... Dobra, nieważne. A ten drugi pomysł?

- Drugi pomysł? Z góry uprzedzam, że wiesz, to nie tak, że wątpię w twoje umiejętności czy coś w ten deseń. Ale... Gdyby ci jednak coś tam nie wyszło z tymi skinami, to mam plan awaryjny.

- Jaki?!

- Ogłaszamy, że Biały Ogar stał się zbyt potężny, zbyt niezbalansowany i go nerfimy. Ale tak mocno, żeby się stał absolutnie bezużyteczny dla wszystkich klas. Ludzie więc zaczną się go masowo pozbywać i kupować nowe zwierzaki. A żeby ich do tego dodatkowo zachęcić zrobisz potężny bonus do ekspienia petów. Za platynę oczywiście!

- Czyś ty człowieku już kompletnie przez tego Ogara zwariował... - jęknął Drygu - Co prawda przez wasze namowy zrobiłem już graczom parę głupich numerów, ale za TAKI to ja po prostu zostanę zlinczowany... Toż ja nie zdołam wrócić cały do własnego domu...

- No weź nie żartuj, aż takie skrupuły masz? A może tak bardzo się swoich gimbusów boisz? Powściekają się, pokrzyczą, potupią, popłaczą i przestaną! A potem i tak każdy pokornie poleci do mamusi po pieniądze. Widzę tylko same plusy! Biały Ogar zostaje unicestwiony, platyna zacznie schodzić jak ciepłe bułeczki, kasa będzie się zgadzać, a ty będziesz miał na paliwo do swojego Ferra...

- DOŚĆ!!! - krzyknął Drygu - do jasnej cholery, ja naprawdę nie mogę już słuchać tych głupot o tym Ferrari!! Kto do diabła te bzdury wymyślił?! Kiedy to szaleństwo wreszcie się skończy??

- Ha! - radośnie zawołał Grafik - Widzisz! Ty nie możesz słuchać o swoim Ferrari, ja nie mogę patrzeć na Białego Ogara! Rozumiesz już teraz lepiej jaki mam kłopot?


Drygu zamyślił się głęboko na nieco dłuższą chwilę.


- Taa... No coś w tym jest... - westchnął - Dobra, ale pamiętaj, że musimy wrócić jeszcze kiedyś do tej rozmowy... Czasu w sumie mamy jeszcze dużo. Może nawet będzie go zbyt dużo...


6 Lis 2017, o 01:18
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Odpowiedz   [ 1 post ] 

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do: